poniedziałek, 9 lutego 2015

Rak groźniejszy dla palaczy

Z badań opublikowanych przez pismo "Journal of Clinical Oncology" wynika, że palenie papierosów zwiększa ryzyko zgonu z powodu raka jelita grubego. Z dotychczasowych badań wynika, że palenie papierosów wiąże się z wyższym prawdopodobieństwem zachorowania na raka jelita grubego (jednego z najczęstszych nowotworów złośliwych u kobiet i mężczyzn). Jednak najnowsza praca naukowców z American Cancer Society dowodzi, że jest to także czynnik wpływający na przeżycie pacjentów z tym nowotworem.
Badaniami objęto ponad 2,5 tys. osób, u których w ostatnim czasie zdiagnozowano inwazyjnego raka jelita grubego, który nie dał jeszcze przerzutów. W ciągu kolejnych 7,5 lat ponad tysiąc z nich zmarło z różnych przyczyn, w czego 453 z powodu raka jelita grubego. Okazało się, że pacjenci, którzy palili przed zdiagnozowaniem choroby nowotworowej byli ponad dwukrotnie bardziej narażeni na zgon z powodu raka jelita grubego. Również ryzyko zgonu z innych przyczyn było w ich przypadku ponad dwukrotnie wyższe. Podobne wyniki uzyskano dla pacjentów, którzy palili papierosy po wykryciu raka. 
Według naukowców możliwe jest, że rak jelita grubego ma u palaczy bardziej agresywny charakter lub że palenie papierosów zmniejsza skuteczność leczenia przeciwnowotworowego. By jednak zrozumieć mechanizm, który jest za to odpowiedzialny, potrzebne są kolejne badania. Być może dadzą one odpowiedź na pytanie, czy zerwanie z nałogiem po rozpoznaniu nowotworu obniży ryzyko zgonu.

Źródło: PAP

Bezpłatne konsultacje psychiatryczne

W związku z obchodzonym 23 lutego Ogólnopolskim Dniem Walki z Depresją Klinika Wolmed organizuje Tydzień Walki z Depresją i zaprasza na bezpłatne konsultacje psychiatryczne, które odbędą się dniach 23-27 lutego w Poradni Zdrowia Psychicznego przy ul. Opalowej 9 w Bełchatowie. Zapisy pod nr tel. 44/633-78-99. Patronat nad Tygodniem Walki z Depresją objęła prezydent Bełchatowa Mariola Czechowska.
Lekarze psychiatrzy zapraszają zwłaszcza osoby cierpiące na zaburzenia nastroju, zaburzenia snu, niezdiagnozowane bóle somatyczne, a także osoby przewlekle chore, odczuwające pogorszenie kondycji psychicznej, rodziny zaniepokojone stanem swoich bliskich, osoby uzależnione i nadużywające alkohol oraz inne środki psychoaktywne.
Depresja, według Światowej Organizacji Zdrowia, jest na 4. miejscu spośród najpoważniejszych chorób na świecie. Nieleczona może doprowadzić do samobójstwa, dlatego też nie wolno lekceważyć objawów pojawiających się u osoby chorej. A jakiego rodzaju mogą być wysyłane przez nią sygnały? Jak wyjaśnia Sławomir Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu, depresja objawia się obniżonym nastrojem i napędem, brakiem zainteresowań, uczuciową obojętnością, spowolnieniem w życiu codziennym, problemami ze snem oraz utratą masy ciała. Są to symptomy, które mogą zaniepokoić - diagnozę postawi lekarz specjalista psychiatra. Z szacunków polskich specjalistów wynika, że w naszym kraju ok. półtora miliona osób jest dotkniętych zaburzeniami depresyjnymi. A nawet połowa z nich nie korzysta z pomocy medycznej. Nierozpoznanie depresji w niektórych przypadkach jest bardzo niebezpieczne, nieleczona może bowiem prowadzić do samobójstwa. Dlatego nie należy lekceważyć sygnałów, które wysyła osoba chora. Pomoc lekarska udzielona w odpowiednim czasie i wsparcie bliskich mogą pomóc pokonać chorobę w jej wczesnym stadium oraz – w pewnych przypadkach - zapobiec tragedii.



 

wtorek, 3 lutego 2015

O jedzeniu kompulsywnym w Polskim Radiu

Kiedy jedzenie staje się problemem? Czym jest kompulsywne jedzenie
 i jak sobie z nim poradzić? Na te pytania w audycji "Cztery Pory Roku" 
w Programie 1 Polskiego Radia, odpowiadali Sławomir Wolniak, 
lekarz specjalista psychiatra, 
ordynator Kliniki Psychiatrycznej i Terapii Uzależnień Wolmed,
oraz Łukasz Sztajerowski, terapeuta uzależnień. 
Zachęcamy do wysłuchania.





Dzień Walki z Rakiem

4 lutego obchodzimy Światowy Dzień Walki z Rakiem. Osoby, które cierpią na chorobę nowotworową lub za sobą mają już długotrwałe leczenie dobrze wiedzą, że wraz z dolegliwościami fizycznymi w parze idą także zaburzenia w sferze psychicznej. Choroba nowotworowa może powodować uraz psychiczny wywołujący stres. Jest on swego rodzaju obronną reakcją organizmu. W niektórych przypadkach może nawet prowadzić do nerwicy czy depresji. Przewlekły stres prowadzi do uszkodzenia DNA człowieka, wyzwala toksyczne wolne rodniki, przyspieszając starzenie oraz degenerację komórek.  
Osoby cierpiące na chorobę nowotworową mają do czynienia z sytuacją stresową, z którą same nie potrafią sobie poradzić. Chory staje się apatyczny, ma zaburzone poczucie własnej wartości, cierpi na bezsenność. Wiele osób izoluje się od rodziny, znajomych. Nie proszą o pomoc, chociaż jej bardzo potrzebują. Co wówczas robić? Nie oceniać, nie krytykować, a otoczyć ciepłem i bliskością. W skrajnych przypadkach nie należy wahać się przed skorzystaniem z pomocy psychologa czy terapeuty. Dzięki niemu osoba chora wzmacnia poczucie własnej wartości, wzmacnia się psychicznie, uczy się, jak radzić sobie w trudnej sytuacji. Uczestnicząc w terapii stopniowo wraca do normalnego życia. Trzeba pamiętać, że nastawienie psychiczne człowieka jest bardzo ważne i ma ogromny wpływ na proces zdrowienia.

piątek, 12 grudnia 2014

By być szczęśliwym... wystarczy wcześniej chodzić spać

Badacze z Uniwersytetu Binghamton (USA) przekonują, że to, o której kładziemy się spać i jak długo śpimy ma wpływ na ciągłe zamartwianie się i ponury nastrój. Twierdzą, że znaleźli związek między późnym chodzeniem spać, a nawracającymi, negatywnymi myślami. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie ,,Cognitive Therapy and Research". Autorzy - dr Jacob Nota i dr Meredith Coles - odkryli, że ludzie, którzy śpią za krótko, a jednocześnie kładą się w późnych godzinach nocnych, częściej są przygnębieni i skarżą się natłok negatywnych myśli niż osoby mające bardziej regularne godziny snu. A z kolei nawracające negatywne myśli zawsze odbijają się na stanie psychicznym człowieka i jakości jego życia. Powodują uczucie lęku, utraty kontroli nad własnym życiem, strach przed tym, co przyniesie przyszłość. - Takie myśli są typowe dla osób cierpiących z powodu zaburzeń lękowych uogólnionych, depresji, stresu pourazowego, zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych i fobii społecznej. Jednak już dawno zauważono, że mogą pojawiać się także w wyniku problemów ze snem. Dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się temu bliżej - mówią autorzy pracy.
Jak wykazały wcześniejsze badania, problemy ze snem - zwłaszcza niewystarczająca ilość snu w ciągu doby - wiążą się z pogorszeniem nastroju, także z nawracającymi negatywnymi myślami. Nota i Coles postanowili sprawdzić, czy podobna zależność występuje pomiędzy posiadaniem takich myśli, a porą kładzenia się do łóżka. Poprzez zbadanie grupy 100 studentów, którzy rozwiązali kwestionariusze i rozwiązali dwa zadania komputerowe, określili, jak często martwi się dana osoba. Naukowcy odkryli, że osoby, które spały krócej lub chodziły spać później (określające siebie jako ,,nocne marki") dużo częściej niż inni doświadczały nawracających negatywnych myśli. Wyniki badania sugerują również, że istnieje silny związek między zaburzeniami snu a rozwojem powtarzających się, negatywnych myśli. Dlatego - ich zdaniem - w przypadku ludzi z grup podwyższonego ryzyka (narażonych na rozwój zaburzeń lękowych, fobii itp.) należy położyć szczególny nacisk na przestrzeganie prawidłowego reżimu nocnego: regularnych pór spania i odpowiedniej dawki snu.

źródło: PAP