środa, 26 kwietnia 2017

Promocja marki WOLMED na rynkach perspektywicznych

Klinika Psychiatryczna i Terapii Uzależnień Wolmed Joanna Wysogląd-Wolniak jest realizatorem projektu pt. „Promocja marki WOLMED na rynkach perspektywicznych” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój na lata 2014-2020.
Celem projektu jest rozszerzenie działalności Kliniki WOLMED na zagranicznych rynkach tj. USA, Rosja, Szwecja, Wielka Brytania oraz promocję marki WOLMED, jako wysokiej klasy usług prozdrowotnych.
W wyniku projektu Klinika WOLMED będzie aktywie działać na rynkach zagranicznych, a tym samym przyczyni się do ekspansji polskich firm na rynki międzynarodowe.
Projekt jest realizowany w okresie od 1 października 2016 r. do 31 grudnia 2018 r.
Dofinansowanie projektu z UE: 466.875,00 PLN
Dane kontaktow

Kierownik Projektu: Liliana Mikła, tel. 603-520-358e-mail: lilianamikla@gmail.com

Rozwój działalności eksportowej Kliniki Wolmed

Klinika Psychiatryczna i Terapii Uzależnień Wolmed Joanna Wysogląd-Wolniak jest realizatorem projektu pt. „Rozwój działalności eksportowej Kliniki Wolmed” współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Osi Priorytetowej II: Innowacyjna i konkurencyjna gospodarka Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego na lata 2014-2020.
Celem projektu jest opracowanie nowego modelu biznesowego przedsiębiorstwa zmierzającego do internacjonalizacji (eksport usług medycznych), który będzie zawierał m.in. następujące elementy: Badanie rynków docelowych, Opracowanie koncepcji wizerunku, Określenie optymalnych sposobów komunikacji oraz promocji itd. Odbiorcy docelowi projektu to: indywidualni pacjenci, ośrodki i specjaliści zagraniczni na rynkach docelowych: Wlk. Brytania, Niemcy, USA, Kanada.

Projekt jest realizowany w okresie od 1 stycznia 2017 r. do 28 kwietnia 2017r.
Dofinansowanie projektu z UE: 74 000,00 PLN

Dane kontaktowe

Kierownik Projektu: Liliana Mikła, tel. 603-520-358
e-mail: lilianamikla@gmail.com


Pomoc dla osób chorych psychicznie i ich opiekunów

Klinika Psychiatryczna i Terapii Uzależnień Wolmed Joanna Wysogląd-Wolniak jest realizatorem projektu pt. „Na Zdrowie” współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego.
Celem projektu jest poprawa dostępu do usług zdrowotnych dla 50. osób niesamodzielnych umysłowo i psychicznie zamieszkałych na obszarze powiatu bełchatowskiego, piotrkowskiego i m. Piotrków Tryb. (woj. łódzkie), a także pomoc opiekunom faktycznym osób niesamodzielnych w przygotowaniu ich do pełnionych ról (30 osób).

  • 50 osób niesamodzielnych umysłowo i psychicznie zostanie objętych świadczeniami pielęgnacyjnymi i opiekuńczymi w ramach opieki długoterminowej.
W zakres świadczeń wchodzi:
  1. Opieka pielęgniarska długoterminowa
  2. Wsparcie świadczone przez lekarza psychiatrę
  3. Opieka psychologiczna
  4. Wsparcie świadczone przez dietetyka
  5. Opieka świadczona przez fizjoterapeutę

  • 30 osób opiekunów faktycznych objętych zostanie wsparciem psychologicznym oraz szkoleniami w zakresie opieki medycznej nad osobami niesamodzielnymi.
  • Przeprowadzone zostanie również tzw. „wsparcie wytchnieniowe” dla opiekunów faktycznych polegające na możliwości krótkoterminowego pobytu osoby niesamodzielnej w placówce stacjonarnej.
Kwota dofinansowania: 1 798 956,00 PLN
Dofinansowanie projektu z UE: 1 699 014,00 PLN

Dane kontaktowe:
Kierownik Projektu: Anetta Fijoł-Michalska tel. 661-101-439
e-mail: afmichalska@gmail.com






środa, 29 marca 2017

Podejmowanie ryzykownych zachowań efektem rzucenia palenia?



Zaskakujące wyniki badań działania nikotyny u... szczurów. Według szwedzkiej uczonej Julii Morud Lekholm z uniwersytetu w Goteborgu, nikotyna zmienia funkcjonowanie mózgu, a efekt ten utrzymuje się długo po jej odstawieniu. Być może dlatego tak trudno na zawsze zerwać z tym nałogiem.
Podczas eksperymentów badaczka sprawdzała, jak zwierzęta, którym podawano roztwór nikotyny przez 3 tygodnie, poradzą sobie z jej odstawieniem. Okazuje się, że przez 3 miesiące zachowywały się normalnie. Po tym czasie zaczęły podejmować ryzykowne działania, stały się bardzo odważne. U szczurów przejawiało się to poprzez szukanie jasno oświetlonych obszarów, których normalnie starają się unikać. Badaczka powtórzyła eksperyment - w sumie wykonała go na 108 szczurach. A wyniki było takie same. 
- Zwierzęta, które dostawały wcześniej  nikotynę, spędzały znacznie więcej czasu w niebezpiecznych obszarach niż te, które dostawały roztwór soli fizjologicznych. Nie obserwowaliśmy tego zaraz po odstawieniu nikotyny, lecz dopiero po trzech i więcej miesiącach okresu abstynencji – mówi Julia Morud Lekholm.
Dziwaczne zachowanie pojawiało się znienacka, co wydawało się uczonej bardzo dziwne. Zwłaszcza, że efekt ten nasilał się z czasem.
Co ciekawe, wraz z pojawieniem się zmian w zachowaniu szczurów, badaczka zaobserwowała przemiany w funkcjonowaniu neuroprzekaźników w mózgach zwierząt. Po kolejnych czterech miesiącach doszło do całkowitego odwrócenia działania tzw. systemu GABA w szczurzym układzie nagrody. Normalnie tłumi on przekazywanie sygnału, natomiast u badanych zwierząt uzależnionych od nikotyny wręcz go potęgował. Tu prawdopodobnie tkwi wyjaśnienie zagadki narastającej brawury gryzoni: ich układ nagrody był coraz bardziej pobudzony. U szczurów na nikotynowym głodzie ryzykowne działania przynosiły coraz większą ekscytację i przyjemność, zamiast strachu.
- Oczywiście, szczury i ludzie bardzo różnią się od siebie, ale jeśli w grę wchodzi układ nagrody, jesteśmy do siebie podobni. Także, gdy w grę wchodzi podejmowanie ryzykownych zachowań, można to podobieństwo w pewien sposób do siebie odnieść – mówi Julia Morud Lekholm.
Uczona uważa, że zmiany w przesyle impulsów w mózgu mogą częściowo tłumaczyć trudności wielu osób, które chcą rzucić palenie. Zmiany w funkcjonowaniu układu nagrody mogą potęgować chęć powrotu do nałogu.

źródło: www.zdrowie.pap.pl

piątek, 13 stycznia 2017

Przełomowy Nowy Rok


Nowy Rok to wyjątkowy czas. Czas postanowień, życzeń zmiany dotychczasowych, złych przyzwyczajeń, czas nadziei na lepsze jutro, na większą samodyscyplinę... Te życzenia i pragnienia nie zawsze dotyczą nas samych, ale i naszych bliskich, którzy właśnie od Nowego Roku zaczną długi proces pozbywania się wyniszczającego ich zdrowie nałogu.... Graniczna data, jaką jest Nowy Rok, skłania do podejmowania przełomowych w naszym życiu decyzji. Wiele rodzin, w których występuje problem z uzależnieniem od alkoholu, bardzo często właśnie z końcem roku stawia ultimatum osobie uzależnionej. W taki sposób próbuje wymóc na niej podjęcie decyzji, która, na dobrą sprawę, powinna zostać podjęta już dawno temu... Rodzina pragnie osiągnąć jeden cel – mieć w domu trzeźwiejącego alkoholika. Jako że choroba nie jest całkowicie wyleczalna, od razu trzeba założyć, że jest to długotrwały i wcale niełatwy proces. Najważniejsze, by decyzja o rozpoczęciu terapii w ogóle została podjęta.
Bliscy zastanawiają się, w jaki sposób dotrzeć z argumentacją do męża, brata, ojca – alkoholika. Czy stawiać mu ultimatum, które – w ich odczuciu – powinno skutkować podjęciem leczenia. Do niektórych osób można dotrzeć prośbą, w przypadku innych zadziała tylko groźba – utraty rodziny, brak kontaktu z dziećmi. Tu jednak żadnych reguł nie ma – każdy wymaga indywidualnego podejścia. Dlatego należy wykazać się wyczuciem, zacząć od łagodniejszych sposobów radzenia sobie z problemem, a jeśli sytuacja tego wymaga, można posunąć się do ostateczności.
Noworoczne zobowiązanie dla osoby uzależnionej od alkoholu może być dodatkową motywacją, wzmacnianą przez siłę postanowienia. Dążenie do celu musi być jednak wzmocnione przez dodatkowe działania – samo zobowiązanie może nie wystarczyć. W proces terapii musi być zaangażowana cała najbliższa rodzina. Choremu nie wystarczy czterotygodniowy pobyt w klinice i prowadzenie dotychczasowego stylu życia. Ono musi zostać zmienione. Jeśli znajomi chorego nie stronią od alkoholu, warto nawiązać nowe kontakty, z osobami niepijącymi. Ponadto trzeba znaleźć nowe źródła aktywności, nowe rozrywki, zainteresowania, by miał poczucie, że zaczął naprawdę nowe życie. Natomiast z domu musi zniknąć alkohol, by uzależniony nie miał do niego łatwego dostępu. Jeśli tak się nie stanie, osoba uzależniona prędzej czy później do nałogu wróci. Stanie się tak z powodu uszkodzonych ośrodków w mózgu, które są odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności i nagrody. Zachowania destrukcyjne biorą się właśnie z patologii tych układów. Rodzina osoby uzależnionej nie może odejść na drugi plan – też powinna o siebie zadbać. Musi liczyć się z tym, że alkoholik często łamie przyrzeczenia. W ich egzekwowaniu na pewno pomoże ustalenie ostatecznych granic, których osobie uzależnionej nie wolno przekroczyć.