wtorek, 5 listopada 2013

Nie daj się jesiennej "depresji"

Tegoroczna piękna złota polska jesień nieco odsunęła w czasie pojawienie się sezonowej wrażliwości na zmiany pogody. Zmiana czasu, krótsze dni, deszczowa aura i mniejsza ilość światła dziennego z czasem dotkną jednak nas wszystkich. Pojawią się zmienne nastroje, które będą nas męczyć i każdego roku jest to normalny stan związany z ochłodzeniem i brakiem słońca. Podczas gdy ciało się oziębia, traci hormonalną równowagę, pojawia się zmęczenie, spadek nastroju. Dodatkowo brak słońca sprawia, że czujemy brak serotoniny, która ma wpływ na nasz nastrój. 
Wiele osób mówi, że ma chandrę, która nie jest tożsama z depresją, poważną chorobą wymagającą leczenia pod kierunkiem specjalisty. Chandra sprawia, że ogarnia nas ogólna niemoc, ponury nastrój, niechęć do pracy, nie mamy ochoty na aktywność fizyczną. Wydaje się, że to typowe zjawisko, ale nie należy mu się poddawać. Mimo że sezonowa depresja dopada ok. 5-7% z nas, ze spadkiem nastroju należy walczyć. Może się to udać prostymi sposobami. Spacerami na świeżym powietrzu (nawet jeśli pogoda do nich nie nastraja), pozytywnym myśleniem, odnajdowaniem przyjemności w codziennych czynnościach – ciepłą kąpielą z dodatkiem olejków aromatycznych, parzeniem ziół, które mają doskonały wpływ na lepszą koncentrację i stanowią zastrzyk energii (żen-szeń, miłorząb japoński, lecytyna), właściwym odżywianiem i ćwiczeniami. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by w długie jesienne wieczory wybrać się na basen czy na siłownię – sam stosuję i gwarantuję przypływ endorfin związanych z wysiłkiem fizycznym. Poprawiajcie sobie nastrój i pamiętajcie, że warto walczyć z jesienną chandrą, bo spadek formy psychicznej może skutkować obniżeniem odporności fizycznej i zwiększyć naszą podatność na różnego rodzaju infekcje.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza