Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matka. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 marca 2013

Pomocna dłoń psychiatry w leczeniu niepłodności

Problemy z poczęciem dziecka ma co szósta para w Polsce. Są różne przyczyny tego zjawiska. Wśród  nich - organiczne - choroby ginekologiczne, do których należą m.in. torbiel jajnika, niedrożność jajowodów, wady wrodzone narządów rodnych, endometrioza, nieprawidłowości związane z owulacją. Gdy niepłodność leży po stronie mężczyzny, może oznaczać nieruchliwość plemników, czy ich obniżoną liczbę. Warto jednak zaznaczyć, że w ok. 30 proc. przypadków przyczyny niepłodności pozostają nieodkryte. Psychologiczny aspekt związany z niemożnością zajścia w ciążę i posiadania dziecka zazwyczaj biorą na siebie kobiety. Na to nakłada się także ogromna presja rodziny, która zazwyczaj nie jest wtajemniczona w problemy związane z niepłodnością młodych małżonków.
To prowadzi do pogorszenia stanu psychicznego kobiety, powoduje niepokój, lęki, które niesprzyjają zajściu w ciążę. Nawet jeśli nie ma już ku temu żadnych medycznych przeciwwskazań, nerwowość i stres skutecznie mogą powstrzymać zajście w ciążę. Można powiedzieć, że istnieje wówczas pewnego rodzaju blokada psychiczna, wówczas warto zwrócić się o pomoc do psychiatry czy psychologa.
W naszej Klinice wyznajemy holistyczne podejście do pacjenta i traktujemy jego organizm jako całość. Dlatego kobiety, które borykają się z problemem niepłodności zachęcam do skorzystania ze specjalnych turnusów psychologicznych. Odpowiednia terapia pozwala im się wyciszyć, uspokoić, nabrać dystansu do zaistniałej sytuacji. Sprawia, by chęć posiadania dziecka całkowicie ich nie "wypełniała". Terapia hormonalna, której kobieta poddawana jest w czasie procesu leczenia, ma ogromny wpływ na jej zachowanie – od radości po stany depresyjne. Psychoterapia, uczestnictwo w grupie wsparcia, kontakt z innymi kobietami, które mają dokładnie taki sam problem, pomagają otwarcie dzielić się swoimi obawami, lękami, ale i wspierać się, obdarzać nadzieją. Sama kobieta, zanim wyszła za mąż i zapragnęła zajść w ciążę, uczestniczyła w ważnym dla niej życiu. Bo wówczas istniały powody, dla których po prostu cieszyła się każdym dniem. Teraz wszystkie jej myśli wypełnia ogromna chęć posiadania dziecka. Terapia ma pomóc na nowo odnaleźć radość życia.

piątek, 25 maja 2012

Być matką i sobą


W ostatnim czasie mnóstwo kontrowersji wywołało zdjęcie Jamie Lenne Grumet karmiącej piersią 3,5-letniego synka, które zostało zamieszczone na okładce Time. W związku z tą publikacją, wiele mediów poruszyło temat dzisiejszego rodzicielstwa oraz przekraczania jego zdrowych granic. Jeden z ciekawszych materiałów - Matki bez granic - opublikowany został 21 maja w Newsweeku.

W artykule poruszone zostały problemy, z którymi na co dzień borykają się rodzice. Ukazuje on różne perspektywy macierzyństwa XXI wieku, a także metody, jakie matki stosują wychowując swoje pociechy. Mama często w pełni oddaje się maluchowi dostosowując do niego każdy swój krok, a jednocześnie zapomina o własnych potrzebach i pragnieniach. Z kolei można również zaobserwować, że coraz większej liczbie dzieci brakuje uwagi i bliskości dorosłych. 

Znalezienie złotego środka nie jest łatwe i nawet pomimo posiadania dużej wiedzy na temat wychowania dziecka, rodzice wciąż często szukają nowych metod na uszczęśliwienie go. Jednak w wyścigu o tytuł „idealnego rodzica” warto czasem nieco zwolnić, zajmując środkową pozycję. Pozwoli to na poświęcanie uwagi dziecku, a także na zaspokajanie własnych potrzeb.