blog psychiatry Sławomira Wolniaka, specjalisty z dziedziny terapii uzależnień i zaburzeń psychicznych, ordynatora Kliniki Wolmed
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
11 kwietnia – Światowy Dzień Walki z Bezrobociem
Dziś obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Bezrobociem. Jest to bardzo ważna data, która zwraca uwagę nie tylko na statystyki dotyczące liczby bezrobotnych, ale także na problemy, które wywołuje dłuższy okres pozostawania bez pracy. Warto zaznaczyć, że bezrobocie to ważny problem społeczny, który w niektórych przypadkach może prowadzić do tworzenia się zaburzeń psychicznych. W Polsce bezrobotnych pozostaje ponad 2 miliony Polaków, a według danych ze stycznia, wskaźnik bezrobocia osiągnął już poziom 13,1%. Instytut Pracy i Polityki Socjalnej przewiduje, że liczba bezrobotnych absolwentów do 2015 roku może przekroczyć nawet 3 miliony. Dziś stopa bezrobocia młodzieży do 25 roku życia wynosi 23 procent, co sytuuje nasz kraj w czołówce państw UE.
niedziela, 10 kwietnia 2011
Zapowiedź konferencji
To ciekawe wydarzenie w branży, szczególnie program jest bardzo interesujący - specjaliści z całego świata będą poruszać kwiestie takie jak:
- Obecne problemy zdrowia psychicznego oraz cechy charakterystyczne okresu przejściowego,
- Tradycyjne i współczesne problemy zdrowia psychicznego,
- Zdrowie Psychiczne w zdrowiu publicznym,
- Katastrofy naturalne oraz spowodowane działaniem człowieka w kontekście zdrowia psychicznego
- Terapia w psychiatrii
- Problemy ludzi i etyki w psychiatrii oraz zaburzeniach afektywnych
Konferencja odbędzie się w języku angielskim, dla zainteresowanych podaję jej adres www: World Psychiatric Association
czwartek, 7 kwietnia 2011
Czy polskim lekarzom grozi karoshi?
7 kwietnia obchodzony jest Dzień Pracownika Służby Zdrowia – to dobry moment aby przyjrzeć się sobie samemu, a także innym lekarzom. CBadania nad wypaleniem zawodowym zostały zapoczątkowane w latach 70., kiedy to amerykański psychiatra H.J. Freudenberger ukuł termin burnout syndom. Był on rozumiany jako spadek energii wywołany przez przytłoczenie problemami innych. Był to czas, kiedy zauważono, że pewne objawy fizycznego i psychicznego wyczerpania występują u niektórych ludzi bez względu na wykonywaną przez nich profesję. Jedną z modelowych grup zagrożonych wypaleniem zawodowym są lekarze. Szczególnie w Polsce ten problem może być znaczący, ponieważ spędzamy w pracy więcej czasu niż przeciętny mieszkaniec Europy, tygodniowo zdecydowanie powyżej ustawowych 40 godzin.
Często zdarza się tak, że osoba poddana długotrwałemu stresowi, często intuicyjnie, przypadkowo, lub za radą „życzliwych” zaczyna pić alkohol żeby się odprężyć. Jednak według naukowców używanie alkoholu w czasie działania czynnika stresowego ma charakter wzmacniający picie, ponieważ alkohol chroni przed złym samopoczuciem oraz tłumi fizjologiczną odpowiedź organizmu na czynnik stresogenny. Osoby reagujące w ten sposób będą miały większą skłonność do picia częściej – i prawdopodobnie większych ilości alkoholu – w czasie doznawania nieprzyjemnych uczuć związanych ze stresem. Pomimo tego, że nasza świadomość społeczna uległa wielkim zmianom i staliśmy się bardziej otwarci, kontakt z psychiatrą jest nadal postrzegany negatywnie. Można to jednak zmienić, jeżeli środowisko lekarskie i osób „zaufania publicznego” będzie traktować swoje kontakty z psychiatrą jak coś naturalnego.
"Nie możesz się wypalić, jeśli nigdy nie płonąłeś" - to bardzo trafna myśl, sformułowana przez Jeffa Schmidta, jednego z naukowców badającego syndrom wypalenia zawodowego. Na wypalenie najbardziej narażone są osoby, które są pasjonatami i swoją pracę traktują bardzo poważnie – z tego powodu często tracą one do niej dystans i nie zachowują równowagi pomiędzy sferą prywatną i zawodową. Energia i pasja w pracy są bardzo ważne, warto jednak uważać na to, by iskra, którą mamy w sobie nie wywołała pożaru, który strawi wszystko, co napotka na swojej drodze.
wtorek, 5 kwietnia 2011
Wiosenne porządki w organizmie – czas oczyścić umysł i ciało
Powszechnie uważa się, że pierwsze dni wiosny sprzyjają poprawie nastroju i napełniają energią każdego. Jednak statystycznie jest to jeden z najniebezpieczniejszych dla zdrowia okresów – zwiększa się ryzyko zawałów, udarów i ataków depresji. Niemal połowa Polaków obserwuje nasilanie się różnych chorób, do których dochodzi złe samopoczucie wywoływane raptownymi zmianami ciśnienia i temperatury.
Rozwój cywilizacji i rosnące potrzeby społeczeństw doprowadziły do tego, że potrzeba było jedynie kilku stuleci, aby człowiek oddalił się od natury. Dzisiejszy tryb życia zmusza do nieustannej aktywności, podejmowania innych zadań niż te, które mamy zapisane w genach. Pory jedzenia, pracy i odpoczynku nie są zgodne z naturalnym rytmem organizmu. Co więcej, także posiłki, które spożywamy mają coraz mniej wspólnego ze zdrową żywnością organiczną. Nawet czas odpoczynku jest często skracany na korzyść pracy. Przez taki stan rzeczy, dzisiaj nie mamy już prawa oczekiwać, że zregenerujemy się tak szybko jak otaczająca nas przyroda.
piątek, 1 kwietnia 2011
Śmiejmy się na zdrowie!
![]() |
Prima Aprilis, obchodzone co roku 1 kwietnia, to święto żartów, dowcipów i drobnych oszustw. Obecne w Polsce od XVII wieku, przyzwyczaiło wszystkich żeby w ten dzień spodziewać się wszystkiego i każdą wiadomość sprawdzać dwa razy. Bardzo często skomplikowane żarty są obmyślane nawet kilka lub kilkanaście dni przed tym szczególnym dniem tak, by każdy szczegół drobnego oszustwa wydawał się wiarygodny i nic nie popsuło radości z krzyknięcia "Prima Aprilis!" Jednak to święto nie tylko wygłupów, ale także śmiechu. Warto się zastanowić, jak wielkie znaczenie ma ten spontaniczny przejaw radości w naszym życiu. Francuski dramatopisarz, Marcel Achard, powiedział, że "na świecie nie ma nic piękniejszego od pobudzania ludzi do śmiechu".
Subskrybuj:
Posty (Atom)

